Mamy zimę, więc jest zimno. Jednak ja mam pomysł, jak Was rozgrzać. Zacytuję teraz fragment tekstu piosenki Lady Gagi „Poker face”: „I’ll get him hot, show him what I’ve got”. To znaczy: “Rozgrzeję go, pokażę mu, na co mnie stać”. I ja też mam zamiar sprawić, by zrobiło Ci się gorąco, pokazując Ci co też takiego mam… Wprawdzie nie jest to lama w pokoju dziennym (AronChupa i Little Sis Nora „Llama in my living room”), ale i tak robi duże wrażenie.
Mam na myśli moją tegoroczną choinkę. Jest ona kompletnie pozbawiona jakichkolwiek bombek. Światełek tyle, co kot napłakał. Żadnego łańcucha, a mimo to każdy przyzna, że jest ona szczególna. O tej wyjątkowości decyduje, oczywiście, czub, czyli kto rządzi na torcie? – no jasne, że wisienka! Owa wisienka jest taka mała w porównaniu do ogromu całego tortu, ale to właśnie ona decyduje o postrzeganiu przez nas całego tego tortu. To zupełnie tak, jak „mały kamień zmieniający bieg lawiny” (Mezo i Kaczy w utworze „Kocham”). Gdyby nie ten samolot, który „przysiadł” na chwilę na czubku świerku, świerk ten byłby tylko najzwyklejszym drzewem, jakich rosną miliony.
W związku z tym, w te Święta, życzę Ci niezwykłych świerków (choinek) oraz momentów zapadających w pamięć. Życzę Ci również bycia jak ta wisienka na torcie i jak ów „kamień zmieniający bieg lawiny” oraz bieg własnego życia.
Jestem także ciekawa, jak wygląda Twoja choinka, bo ta moja nasuwa mi pewne skojarzenie. Otóż, ja mam naturę filozofa. Mam w głowie wzniosłe idee, ale nie radzę sobie w codziennym życiu. Moja mama stale powtarza mi: „Masz głowę w chmurach, a nogi – w błocie”. No to teraz moja choinka jest tak nietypowa, niespotykana, wzniosła i górnolotna, jak moje myśli. Wysokich lotów Ci życzę i ciekawych, oryginalnych pomysłów, oczywiście, też.
Na koniec chciałabym jeszcze podziękować liniom lotniczym za pomoc w „przystrojeniu” tegorocznej choinki. Dziękuję.
Daria S.





Najnowsze komentarze