Drzewa listopadowe, ale nietypowe

Nie daj się listopadowi ogołocić z liści, czy optymizmu oraz zasobów energii do życia! Miej coś ekstra w zanadrzu, jak to drzewo ma przywiązany balon z helem, w kształcie psa.

W znalezieniu tego czegoś „ekstra” pomoże Ci Twoja fantazja, gdyż, jak mawiał Albert Einstein: „Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona”. Skorzystaj więc z nieskończonych możliwości swojej wyobraźni. Bądź niczym to drzewo z fantazją (przyniesione z ciepłego miejsca i posadzone teraz).

Rozkwitaj w listopadzie, tak, jak ono! Rób na przekór losowi, gdy ten rzuca Ci kłody pod nogi, podobnie jak listopad. Słuchaj Ewy Farny, piosenki „EWAkuacja” a ona przypomni Ci, żeby „jedno wiedzieć, gdy robisz wszystkim wbrew, że po to są marzenia”.

„We got the dreamers disease” („Mamy chorobę marzycieli”) – wyznaje zespół New Radicals w utworze „You Get What You Give”. To chyba jedna z nielicznych chorób, które naprawdę warto mieć. Na przykład Sting marzy między innymi o ogrodach w pustynnym piasku („I dream of gardens in the desert sand”). To, oczywiście, hit „Desert Rose”.

A o czym Ty śnisz? „Kto nie ma odwagi marzyć, nie będzie miał siły do walki o to”. Dokładnie tak głosił napis na pocztówce, którą miałam w dzieciństwie. Te słowa pamiętam po dziś dzień. Na owej pocztówce widniało wymowne zdjęcie maleńkiego lwiątka. To co? Roar? (angielski wyraz dźwiękonaśladowczy, naśladujący ryk, na przykład lwa). „You’re gonna hear me roar” („Usłyszysz mój ryk”) – zapowiada Katy Perry w przeboju „Roar” właśnie. A Ty usłysz swoje marzenia. Daj im dojść do głosu. To bardzo ważne. Dlaczego? Żeby na starość nie żałować…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *