W czwartek, 18 czerwca, na zajęciach, z cyklu „Pisane obrazem, malowane słowem”, omawialiśmy kwestię tego, jak wypada Tata w porównaniu do innych mężczyzn. Wszystko to w związku ze zbliżającym się wielkimi krokami Dniem Ojca, który obchodzimy 23 czerwca. Dyskusję prowadziliśmy, opierając się na dwóch dziełach, stanowiących razem jedną całość. Pierwsze to wiersz autorstwa Darii S., pod tytułem „Tata i inni panowie”. Drugim, zaś, dziełem, ilustrującym tematykę wiersza, jest kolaż wykonany specjalnie z myślą o tym wierszu i przede wszystkim o Ojcu. Fotografie wchodzące w skład tego kolażu, zawdzięczamy również Darii S.
| Tata i inni panowie W kuchni urzęduje, Czajnik obsługuje. Po podłodze drepcze, Kawkę z kubka chłepcze. Kapetkami szura, Gołębia natura. Radia wysłuchuje, Obiad Ci szykuje I, że przegrał, pomrukuje. W radiu treść jest nieciekawa, Lecz by grało – ważna sprawa. Zaś, ciekawy jest sam Kreci. Szpak za Krecim prędko leci, No, bo właśnie Szpak To jest ten jedyny ptak, Co Kreciego wartość zna, A tym Szpakiem jestem ja. Ja na Krecim się poznałam, Innych panów olewałam. Pan potrafi dziecko zrobić I już może Cię los dobić… Pan zostawi Cię na lodzie I bez wsparcia, w biedzie, w głodzie… Bujaj się, on już ma nową, Atrakcyjną, wystrzałową. Ty już jego nie obchodzisz, Chociaż jego dziecko rodzisz… Gekon zawsze jest gekonem. On chce w domu, poza domem… On chce wszędzie, Lecz się boi, co to będzie. Gdyby nie te konsekwencje, To coś wziąłby na potencję I dopiero by się działo… Panom seksu zawsze mało… A najlepiej ciągle z inną, Taką piękną i niewinną, Ze dziewicą i mężatką, A na deser – z małolatką, Bo co nowe, to jest nowe. Dla nowego traci głowę Każdy jeden samiec taki, Lecz rozsądne te chłopaki, Co się umią pohamować I rozważnie postępować. Chłopów to są grupy dwie: Co hamują się i nie. Jednak każdy zawsze chce. Szpak jest mądry, bo to wie. Wszak, to samcza jest natura – Taka prawda to ponura… ”Nie odmienisz swego lica. Co łasica – to łasica”. No więc, wracam do Kreciego. W świecie nie masz Ci lepszego! Żaden chłop Ci tak życzliwy, Jak jest Tata Twój poczciwy! Doceń Ojca, zanim stracisz – Tak najbardziej się wzbogacisz! | ![]() |
Kreci, Krecisty – Tata
A co dokładnie widzimy na tym kolażu? Omówmy każde z trzech zdjęć po kolei.

Fotografia w prawym, dolnym rogu przedstawia gołębia idącego po namalowanym na chodniku białą farbą, wizerunku człowieka oznaczającym drogę dla pieszych. Zatytułowałam to zdjęcie „Pan z ptaszkiem”. Natomiast, moja mama nadała mu tytuł „Porno – gołąb”. Fotografia ma oddawać taką prawdę życiową o mężczyznach, że panowie często, w swoim życiu, kierują się głosem hormonów, a nie rozsądku (myślą czym innym, niż głową)… Dodatkowo, uwagę zwraca szara tonacja, w jakiej ta fotografia jest utrzymana. Mocno kontrastuje ona z różowym, cukierkowym misiem tuż obok. Zaś, ludzik (mężczyzna) ze zdjęcia, zdaje się leżeć rozpłaszczony na chodniku. Gołąb stanowi jedyny żywy (przez co najważniejszy) element na tej fotografii.
Gołąb z fotografii kojarzy się z gołębią naturą taty z wiersza. Z tego wniosek, że kochanek może mieć pewne cechy ojca, a ojciec kochanka.

Zdjęcie w lewym, dolnym rogu ukazuje różowego misia – skarbonkę. Miś symbolizuje Tatę, bo jest łagodny, przyjaźnie nastawiony, milutki, można się do niego przytulić – zupełnie jak do mojego Taty… Miś wszystkim dobrze się kojarzy. To tak, jak mój Tata, którego lubią wszyscy, którzy Go znają. Każdy ma albo miał Ojca i najpewniej także misia. Jeszcze inny powód, dla którego Tatę symbolizuje właśnie miś? Proszę bardzo. Mama nieraz mówi do Taty „Misiu”. Ten zwrot wydaje się być zarezerwowany dla żony, w stosunku do swojego męża. W związku z tym, ja (córka), żeby nie być gorszą od mamy, często nazywam Tatę „Misiurem”. „Misiur”, bo „Miś” brzmi, jak dla mnie, stanowczo zbyt przeciętnie. Przecież mój Tata to ktoś naprawdę wyjątkowy. Miś jest różowy, bo mój Tata widzi wszystko w jak najkorzystniejszym świetle i przez różowe okulary. Mój świat, przy Nim, też staje się o wiele bardziej różowy. Zaś, skarbonka dlatego, że mój Tata to istny skarb.
Jakie jeszcze skojarzenia przywoływała, w trakcie zajęć, figurka różowego misia? Były to wspomnienia beztroskiego dzieciństwa.

A jak mamy rozumieć to rozdarte na pół drzewo? To ma być kobieta przeżywająca konflikt wewnętrzny, odnośnie męskiej natury. Z jednej strony, pragnie ona pozostać przy Ojcu, ponieważ zapewnia On bezpieczeństwo, czułość i opiekę. Córka jest już bardzo zżyta z Ojcem. Z drugiej jednak strony, kobietę ciągnie do innych mężczyzn. Tak ten świat już jest urządzony…
Druga propozycja interpretacji także się pojawiła. Otóż, wielu uczestnikom zajęć, drzewo wydawało się spróchniałe. Stąd skojarzenie ze starością, rozkładem i rozpadem. Ten ostatni etap życia ostro kontrastuje z dzieciństwem, przedstawionym za pomocą misia. Potem pojawiła się nowa koncepcja, że w drzewo uderzył piorun. To tak, jakby szlag trafił jego część. To jak rozłam w rodzinie, odłączenie się od rodziny jednego z jej członków.
Jak więc widzisz, tak różne od siebie fotografie, jednak dało się ze sobą powiązać i połączyć w jedną, logiczną całość. Za pomocą wyobraźni, byliśmy w stanie opowiedzieć o pewnych życiowych prawdach, przy użyciu tych obrazów. Tak, mówić można także poprzez obrazy. Nie ograniczajmy się wyłącznie do słów, a nasz świat będzie dużo bogatszy.
Zawsze należy pamiętać, że obrazy można interpretować w najprzeróżniejszy sposób. Jedyny słuszny i prawidłowy klucz tutaj, po prostu, nie istnieje. Na tym właśnie polega wyjątkowość sztuki, że każdy może zobaczyć w niej co innego. To naprawdę niesamowite, że jeden i ten sam przekaz może mieć aż tyle najróżniejszych znaczeń…




Najnowsze komentarze