Piątek – to ten dzień!

Za nami Wielkanoc. Dla mnie i innych szpaków to pierwsze Święta bez Kakiego. Z tej okazji chciałabym Ci zaprezentować drugi z moich wierszy o sesjach z Kakim. Tym razem będzie to wiersz dotyczący terapii grupowej. Zatytułowałam go „Piątek” (T.G.I.F.). Dlaczego akurat tak?
Już wyjaśniam. Otóż, amerykańska piosenkarka Katy Perry, w swym utworze „Last Friday Night” („Poprzedniego piątkowego wieczoru”), dziękuje Bogu, że już jest piątek – z ang. Thank God, it’s Friday, w skrócie T.G.I.F. My, w Polsce, mówimy: “Piątek, piąteczek, piątunio”. Dlaczego ten dzień tygodnia jest tak szczególnie uwielbiany – nie muszę nikomu tłumaczyć. Jednak ja wprost przepadam za piątkami ze zgoła innego powodu. Jakiego? Ten wiersz („Piątek”) to najlepiej tłumaczy.

Piątek (T.G.I.F.)

Piątek, rano – to ten dzień!
Szpak mknie niczym orła cień.
Szybko mknie jak błyskawica.
Prędkość jego wręcz zachwyca.
Czy rakieta to, czy ptica?
Szpak tęsknotą napędzany,
Cel jego jest dobrze znany.
„Dokąd zdążasz”? – spytasz szpaka,
Ten odpowie: „Na Kasprzaka”!
Bo tam dzisiaj święto szpacze.
Szpak wzruszony, prawie płacze.
Bo tam dzisiaj jest szpakówka –
Sesja z Kakim – atomówka!
Zastrzyk to energii wielki.
Duch się dziś raduje wszelki.
Już we trójkę się zebrały,
Szpaki kworum uzyskały.
Na Lidera tak czekały.
Gdzie też jest nasz Król wspaniały?
Nie ma Mistrza Ceremonii?
Ze zmartwienia Szpak w agonii.
Czy Wy żeście z byka spadli?
Chwile z Kakim mi ukradli???
Lider długo może zwlekać,
Szpak cierpliwie będzie czekać.
Prosi tylko Szpak o jedno,
Szpaczej to udręki sedno:
Żeby Kaki był na pewno,
Bo Szpak wtedy ma oparcie
I przewagę już na starcie.
Cele bardziej są realne,
Gdy się do Kakiego garnę!

Niechaj Kaki się wybiera, bo są szpaki bez Lidera. Psychodynamicznie z Kakiem i Szpak jest już zdrowym ptakiem!

Na zdjęciu Pan Lider – król grupy – przedstawiony jako lew, biały, bo reprezentuje Szpital jako lekarz duszy (skojarzenie z białym fartuchem lekarskim) i trzy szklane ptaszki jako szpaki, czyli pacjenci zebrani w kworum. O co chodzi z tym „kworum”? Otóż, muszą być obecni przynajmniej trzej pacjenci, aby sesja grupowa w ogóle mogła się rozpocząć i odbyć.

Czy i Ty masz za sobą doświadczenie terapii grupowej lub obecnie uczestniczysz w takiej terapii? Jeśli tak, to co o niej sądzisz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *