binary-code

Nieodłączny kompan geeka

Dawno dawno temu, około 2015 roku narodziłem się ja, wytwór krzemu, półprzewodników i miedzi. Otulony w aluminiowy, czarny, twardy pancerz. Ma on dwie diody, które świecą jak pracuję, migają jak śpię i nie działają kiedy odpoczywam. Mnóstwo otworów, kieszonek na moje wnętrzności. Ale moja zbroja ma jeszcze jeden atrybut. Przycisk On/Off, który jest jednocześnie najfajniejszy we mnie.

Przycisk ten uruchamia moje serce (zasilacz), transmituje krew (elektrony) z centrum krwiodawstwa (elektrowni) i rozsyła po całym moim ciele. Najważniejsze jest to, by mój mózg (CPU, procesor) otrzymywał stały dopływ krwi. Uwielbiam mój umysł, wraz z układem nerwowym (GPU, karta graficzna) tworzy zaawansowane obliczenia. Dzięki temu układowi wyniki są prezentowane na moim partnerze, monitorze. Układ krwionośny (okablowanie) doprowadza krew do narządów.

 Mam też swoje płuca (Dysk SSD i HDD, magazyny danych) podające tlen (dane binarne, wiesz, to te zera i jedynki w formie napięcia elektrycznego) mózgowi i układowi nerwowemu. Wszystkie organy są przytwierdzone do dużego mięśnia (płyta główna) odpowiadającego też za przeróżne czynności.

Co robię na co dzień? Otóż dokładnie to co mój pradziad(liczydło), mój dziadek(kalkulator) i mój ojciec(maszyna Turinga). Czyli tylko albo aż dodaje. Przy czym ja specjalizuje się w zerach(nie ma napięcia) i jedynkach(jest napięcie). Mam też specjalne zdolności(bramki logiczne), jest ich aż 148, które pozwalają mi wykonywać operacje na cyfrach.

Do zobaczenia wkrótce!

P.S. Odszyfrowałem imię mojego właściciela… to 44 61 6E 69 65 6C, znasz? 😉






Na co się patrzysz !!!

(⁄ ⁄>⁄ ▽ ⁄<⁄ ⁄)

Zawstydzasz mnie…

( 〃▽〃)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *