“Pisane obrazem, malowane słowem”. Wiersze

W dniu 21.09.2023, czyli tradycyjnie w trzeci czwartek miesiąca, odbyły się zajęcia z Terapii Sztuką, prowadzone przez Jolantę Jafernik-Hubert w stałym cyklu „Pisane obrazem, malowane słowem”. Tym razem uczestnicy Kawiarenki Internetowej inspirowali się dwoma arcydziełami Leonarda da Vinci „Dama z gronostajem (łasiczką)” oraz Mona Liza, a także wierszem Tadeusza Kubiaka i utworem Marka Grechuty:

Obrazy i teksty posłużyły nam jako baza do zmierzenia się z tematem rywalizacji, w szczególności emocji z nią związanych takich jak zazdrość i zawiść. Pod koniec zajęć, dla rozluźnienia atmosfery, bohaterki z dzisiejszych obrazów rywalizowały między sobą o głosy uczestników Kawiarenki, które rozłożyły się prawie po równo, jednakże jednym głosem wygrała „Dama z gronostajem” 🙂

”Tajemniczy uśmiech (Gioconda)” Marek Grechuta

W każdym starszym mieście znajdziesz takie domy

Które stoją kilka wieków niewzruszone

Zapatrzy się w okno cichy nieznajomy

I ujrzy jak ktoś też patrzy w jego stronę

Kobieta ubrana z tamtych lat żywotnych

Lekko się uśmiecha, niepewna przybysza

Wykrzykujesz nagle imię jej gwałtownie-

Gioconda! Lecz w oknie pustka, wokół cisza

Gioconda to ona przemyka

Po pięknych krużgankach, przestronnych komnatach

Tam gdzie łuk odcieni, tam gdzie bazylika

Gdzie zdobne portale arkadów kantata

To jej, to jej uśmiech zyskał sobie sławę

Dzisiaj znam plakaty z uśmiechem pełniejszym

Reklamują pastę, papierosy, kawę

Sukienki, obuwie o kształcie piękniejszym

I jeszcze do tego samochód na trawie

Samolot w obłokach, rakietę na księżyc

Jak na Leonarda Da Vincii wystawie

Pomysłów dawniejszych

Gioconda jej uśmiech na twarzy

Świat cudów techniki nieśmiało nam wieszczy

O którym od wieków człowiek ciągle marzy

Byleby to nie był jednak świat złowieszczy

Idziesz przez te bramy które znają wieki

Patrzysz na podwórka, balkony zmurszałe

Widzisz jak przepływa tędy czas kaleki

I jak dawne piękno staje się niestałe

A kiedy zupełnie rozpadnie się w nicość

Ten świat starych murów, bo był przestarzały

Przypomni się wtedy smutne, blade lico

I uśmiech już wtedy bardziej zrozumiały

Gioconda to ona przemyka

Po pięknych krużgankach, przestronnych komnatach

Tam gdzie łuk odcieni, tam gdzie bazylika

Gdzie zdobne portale arkadów kantata

”Dama z łasiczką” Tadeusz Kubiak

Obie wpatrzone dziwnie – jedna z łagodnością

zwierzęcia pieszczonego rękami poetów,

druga wpatrzona słodko z dziką drapieżnością

zdradzonej przez poetę,

Jest przecież kobietą.

W jednych oczach bezchmurność nieba Mediolanu,

którego czarny welon żałoby nie gasi,

w drugich noc zaczajona na bezbronność samą

pstropiórych, śpiewających wiotkich szyjek ptasich.

Mistrzu wielki, to pomysł szalony, szatański,

by z wrzaskiem piekieł łączyć niebiańską muzykę,

aby kazać pozować damie mediolańskiej

z przytulonym do piersi miękko –

drapieżnikiem.

Tak samo przyczajone, na tej samej ziemi,

łasica poskromiona przez słoneczną rękę,

której los pozazdrościł weselnych pierścieni,

i drapieżność łasicy

w sercu damy pięknej.

Obrazy: „Dama z gronostajem” (ang. Lady with an Ermine). Leonardo da Vinci. Około 1489–1490. Źródło: Wikipedia (https://pl.wikipedia.org/wiki/Dama_z_gronostajem). Domena publiczna.

„Mona Lisa”. Leonardo da Vinci. Około 1503–1506 (z możliwymi późniejszymi poprawkami). Źródło: Wikipedia (https://pl.wikipedia.org/wiki/Mona_Lisa). Domena publiczna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *