Sierpień już dawno za nami. Pozostało nam po nim tylko wspomnienie. Tylko, czy może raczej aż? Dla mnie zdecydowanie „aż”, gdyż ten miesiąc, prócz utrwalonych w pamięci wydarzeń i wrażeń, pozostawił mi po sobie bardziej namacalny ślad w postaci pamiątkowych zdjęć, zrobionych przeze mnie właśnie tego miesiąca. Chciałabym się z Wami podzielić widokami utrwalonymi na tych fotografiach. Dlaczego? Bo dawno, dawno temu, w pewnym hipermarkecie widziałam zeszyt szkolny. Na jego tylnej okładce zgrupowane były w formie pisemnej, tzw. „złote myśli”. Moją uwagę przykuła ta, która brzmiała: „Szczęście jest jedyną rzeczą, która się mnoży, kiedy się ją dzieli.” Skoro już wiesz, czemu chcę Ci przedstawić moje zdjęcia, to przejdźmy do nich właśnie. Przedstawiają one sierpówkę w locie. Odfruwa ona od nas tak, jak oddalił się sierpień.
Jak podaje Wikipedia: „Sierpówka, synogarlica turecka – to gatunek średniej wielkości ptaka z rodziny gołębiowatych. Spotkać ją można niemal w całej Europie. Rozprzestrzeniła się też w północnej i zachodniej Afryce. Została introdukowana do Japonii i Ameryki Północnej. W Polsce jest pod ścisłą ochroną gatunkową. To gatunek najmniejszej troski (liczebność populacji rośnie). Co ciekawe, nazwa „sierpówka”, wcale nie pochodzi od miesiąca sierpnia, ale od czarnej pół-obroży z białym obramowaniem górnej krawędzi. Obroża ta znajduje się na karku ptaka i jest zwana także „sierpem”.
Poruszanie tematu sierpówki to co innego, niż mówienie kolejny raz o wszędobylskich gołębiach skalnych (miejskich). Jest to także „inna para kaloszy”, niż zajmowanie się problematyką dzikich gołębi, czyli grzywaczy. Odnoszę wrażenie, iż jedne i drugie są znacznie częściej spotykane niż sierpówki. Tak więc, mam nadzieję ,że moja opowieść o sierpówce była dla Ciebie miłym urozmaiceniem i ciekawostką. A czy w Twojej okolicy są sierpówki? Zachęcam Cię również do porównania sierpówki z grzywaczem i sprawdzenia w „Internetach” czym różnią się obydwa ptaki.
Od tej pory masz już o jedno skojarzenie z sierpniem więcej niż poprzednio, bo sierpień to nie tylko Powstanie Warszawskie i wakacje.






Najnowsze komentarze